Kierowca autobusu w Rudzie Śląskiej pił piwo za kierownicą, sąd skazał go na więzienie
Policjanci z Rudy Śląskiej zatrzymali 63-letniego obywatela Azerbejdżanu, który prowadził miejski autobus z ponad 2,7 promila alkoholu w organizmie. Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej rozpoznał sprawę w trybie przyspieszonym i orzekł wobec kierowcy karę pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w Rudzie Śląskiej. Za kierownicą autobusu komunikacji miejskiej siedział 63-latek, obywatel Azerbejdżanu. Badanie trzeźwości wykazało u niego ponad 2,7 promila alkoholu. Z ustaleń policji wynika, że po piwo sięgał już od początku swojej zmiany i robił to wielokrotnie także w czasie jazdy.
Relacje różnią się w opisie tego, co naprowadziło funkcjonariuszy na kierowcę. Według części doniesień do zatrzymania doszło dzięki czujności innego kierowcy, który zareagował na to, co zobaczył na drodze. Z innych relacji wynika, że autobus jechał zygzakiem, obsługując linię 23, a całość rozegrała się w niedzielę. Pojawia się też informacja, że zachowanie mężczyzny zarejestrowała kamera.
Sprawa trafiła przed sąd niemal natychmiast. Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej rozstrzygnął ją w trybie przyspieszonym. Według części informacji kara wyniosła pół roku bezwzględnego więzienia. Pozostałe doniesienia poprzestają na tym, że wyrok skazujący już zapadł, nie podając jego wymiaru.
Drobna różnica dotyczy również stężenia alkoholu. Jedno ze źródeł mówi o 2,75 promila, w dwóch pozostałych wynik określono jako przekraczający 2,7 promila.
W szerszym ujęciu: dostępne opisy nie precyzują, ilu podróżnych znajdowało się wtedy w pojeździe ani jaką trasę autobus zdążył pokonać, zanim mężczyznę zatrzymano. Warto pamiętać, że z zestawienia czterech relacji wyłania się pełniejszy obraz niż z każdej z osobna — dopiero razem opisują one zarówno sposób wykrycia kierowcy, jak i finał sprawy w sądzie.