Wiadomości 60 · materiał własny

Joanna Racewicz uczestniczyła w szkoleniu obronnym. Tłumaczy, po co się przygotowuje

21 września 2026 · na podstawie 3 niezależnych relacji

Dziennikarka Joanna Racewicz z własnej woli zapisała się na szkolenie z obronności, a zdjęcia z zajęć opublikowała na Instagramie. W długim wpisie przekonuje, że przygotowanie na kryzys nie wynika ze strachu, lecz ma ograniczyć chaos i poczucie bezradności, gdy zrobi się trudno.

Joanna Racewicz, dziennikarka, uczestniczyła w szkoleniu obronnym, na które zdecydowała się dobrowolnie. Z przebiegu zajęć zdała relację w sieci: na swoim profilu na Instagramie pokazała serię fotografii, z których można się zorientować, jak wyglądał program kursu.

Zdjęciom towarzyszył rozbudowany tekst, w którym Racewicz wyjaśniła swoje motywy. Jej zdaniem umiejętności zdobywane podczas takich zajęć przydają się przy każdej sytuacji kryzysowej, a samo zapisanie się na nie nie jest oznaką lęku. Dziennikarka napisała: „Nie przygotowuję się dlatego, że coś złego na pewno się zdarzy. Przygotowuję się po to, żeby w trudnej chwili było mniej chaosu, bezradności i strachu".

Dostępne relacje nie podają szczegółów samego szkolenia. Nie wynika z nich, kto je prowadził, gdzie i kiedy się odbyło ani ile trwało. Wiedza o jego przebiegu pochodzi wyłącznie z tego, co opublikowała sama uczestniczka.

W szerszym ujęciu warto zauważyć, że dziennikarka wyraźnie oddziela przygotowanie od paniki. W jej opowieści kurs nie jest reakcją na konkretne zagrożenie, lecz sposobem na to, by w razie kłopotów wiedzieć, jak się zachować. Taki spokojny ton, pozbawiony straszenia, może trafić do osób, które same rozważają podobny krok, ale obawiają się, że otoczenie uzna je za alarmistów.

Na podstawie

  1. Kozaczek.pl
  2. Plejada.pl
  3. Plotek.pl