Wiadomości 60 · materiał własny

Hulajnogi elektryczne pod lupą: 15 rannych w Lubuskiem, 33 nietrzeźwych w stolicy

25 sierpnia 2026 · na podstawie 4 niezależnych relacji

Od początku 2026 roku w województwie lubuskim rannych zostało 15 osób w wypadkach z hulajnogami elektrycznymi. W Warszawie dwie akcje kontrolne wykazały 33 kierujących po alkoholu, a mandaty przekroczyły 81 000 zł. Z Włodawy płyną z kolei skargi mieszkańców na brawurową jazdę wśród pieszych.

Lubuska policja podsumowała tegoroczne statystyki. Od stycznia 2026 roku w regionie zanotowano 14 wypadków, w których uczestniczyli jadący na e-hulajnogach; obrażenia odniosło 15 osób, a 13 z nich to sami użytkownicy tych pojazdów. Winę przypisano siedmiu kierującym, przy czym pięcioro nie miało jeszcze ukończonych 17 lat. Doszło też do 66 kolizji — 41 z nich wywołali jadący hulajnogami, w tym 18 osób poniżej 17. roku życia.

Inny bilans przyniosły stołeczne kontrole. Dwie akcje policjantów drogówki z Komendy Stołecznej Policji zakończyły się ujawnieniem 33 osób, które wsiadły na elektryczną hulajnogę po alkoholu. Wystawione mandaty dały łącznie ponad 81 000 zł. Kontrole objęły wakacyjne, nocne powroty z warszawskich klubów.

Osobny wątek to Włodawa. Mieszkańcy sygnalizują, że młodzi ludzie ścigają się w okolicach Czworoboku, przy ogródku Kawiarni Centrum, jeżdżą bez kasków i po dwoje na jednym pojeździe. Jeden z nich, pan Jacek, napisał: „Czasem strach tam chodzić". Inny, pan Piotr, pytał: „Czy naprawdę trzeba czekać, aż komuś stanie się krzywda?".

Tu obraz sytuacji się rozjeżdża. Z jednej strony powtarzają się skargi na to samo miejsce oraz zarzut, że funkcjonariusze reagują zbyt słabo. Z drugiej — st. asp. Daniela Giza-Pyrzyna przekazała, że przez całe wakacje do włodawskiej komendy nie wpłynęło żadne zgłoszenie dotyczące niebezpiecznej jazdy na hulajnogach. Zapewniła jednocześnie, że kontrole i działania profilaktyczne prowadzone są na bieżąco.

Przepisy traktują elektryczną hulajnogę jak pojazd, a osobę na niej — jak uczestnika ruchu. Wolno rozpędzić ją najwyżej do 20 km/h i nie można wieźć pasażera. Podstawą jest droga lub pas dla rowerów; jezdnia wchodzi w grę, gdy takiej infrastruktury brakuje, a limit nie przekracza 30 km/h. Chodnik pozostaje wyjątkiem — trzeba wtedy zwolnić do tempa pieszego i ustępować mu pierwszeństwa, a przez zwykłe przejście hulajnogę się przeprowadza. Nastolatek między 13. a 18. rokiem życia potrzebuje karty rowerowej albo prawa jazdy jednej z kategorii AM, A1, B1 lub T. Bez tego grozi nagana lub grzywna do 1500 złotych, a dorosłemu, który udostępnił sprzęt — co najmniej 1000 złotych. Kask obowiązuje do ukończenia 16 lat.

W skali kraju w 2025 roku użytkownicy e-hulajnóg uczestniczyli w 1158 wypadkach, o 54 procent więcej niż rok wcześniej. Zginęło 11 osób, 1055 zostało rannych. Sami kierujący odpowiadali za 696 zdarzeń, najczęściej z powodu prędkości niedopasowanej do sytuacji na drodze (344 przypadki), rzadziej przez nieustąpienie pierwszeństwa (100) czy niewłaściwe zachowanie wobec pieszych (59). Najliczniejszą grupę poszkodowanych stanowiły dzieci od 7 do 14 lat — 359 osób, w tym trzy ofiary śmiertelne.

Warto pamiętać, że zestawione razem te dane pokazują jeden problem oglądany z dwóch stron: przez policyjne tabele i przez mieszkańców, którzy widzą go z chodnika.

Na podstawie

  1. GORZOWSKIE
  2. Policja.pl
  3. Super Tydzień Chełmski