Grad, zerwane dachy i tysiące wyjazdów straży. Burze przeszły nad Polską
Czwartkowe gradobicia najmocniej uderzyły w Warmię i Mazury, a w poniedziałek wieczorem burza przeszła nad Warszawą i Mazowszem. Straż pożarna liczy wyjazdy w tysiącach: pięć osób rannych po czwartku, co najmniej trzy po poniedziałku. W Głuchołazach kilkanaście minut ulewy znów skończyło się podtopieniami.
Czwartkowe załamanie pogody przyniosło przede wszystkim grad. Najmocniej dostało się Warmii i Mazurom, gdzie strażacy jechali do zgłoszeń około 60 razy. W internecie krążyły zdjęcia i nagrania bryły lodu dochodzących do wielkości pięści — taki grad wybijał szyby w samochodach i zostawiał kosztowne straty. W skali kraju żywioł uszkodził dachy, połamał i przewrócił drzewa, a pięć osób zostało rannych. Obok województwa warmińsko-mazurskiego najtrudniej było na Mazowszu. Front szedł przez północ Polski, a Polskie Linie Kolejowe uprzedzały o utrudnieniach dla podróżnych.
Poniedziałkowy wieczór należał do stolicy. Nad Warszawą i częścią Mazowsza przeszła silna burza — z ulewą, porywistym wiatrem, gradem i licznymi wyładowaniami. Pogoda wymusiła zmianę planów w lotnictwie: jeden z samolotów skierowano do Poznania. Na Mazowszu i w samej Warszawie strażacy mieli setki zgłoszeń — powalone drzewa, zerwane dachy, do tego ewakuacja wakacyjnego obozu. Wyjazdów w całym kraju policzono 673, rannych były co najmniej trzy osoby.
Osobny wątek to Głuchołazy. Miejscowość, którą w 2024 r. dotknęła powódź, w poniedziałek znów zmagała się z wodą po gwałtownym deszczu: doszło do podtopień i interwencji strażaków. Mieszkańcy nie ukrywali oburzenia i pytali, dlaczego po doświadczeniach z ubiegłego roku kilkanaście minut ulewy wystarczyło, by znów było tak groźnie.
Bilanse czwartkowej fali nie są spójne. W jednym ujęciu mowa jest o niemal trzech tysiącach interwencji, w innym o ponad 1,3 tys. wyjazdów do usuwania skutków pogody — nie da się rozstrzygnąć, czy to dwie różne kategorie zgłoszeń, czy rozbieżne dane. Podobnie z Warmią i Mazurami: raz są to kilkadziesiąt interwencji, raz około 60.
Warto pamiętać, że w szerszym ujęciu takie liczby mają charakter wstępny. Spływają w trakcie akcji i rosną z godziny na godzinę, więc różnice między kolejnymi podsumowaniami niekoniecznie oznaczają pomyłkę.
Na podstawie
- Interia Fakty
- Onet Wiadomości
- WP Wiadomości
- https://wiadomosci.wp.pl/potezny-grad-w-polsce-nagrania-obiegaja-siec-7315744952113216a
- https://wiadomosci.onet.pl/olsztyn/grad-wielkosci-pilek-spustoszyl-polske-siec-obiegly-nagrania-i-zdjecia/4vs9gww
- https://wiadomosci.wp.pl/uszkodzone-dachy-ranni-i-tysiace-akcji-zywiol-uderzyl-w-polske-7315840260077568a
- https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-wiatr-powalil-drzewa-i-zrywal-dachy-gwaltowne-burze-na-mazow,nId,23527370
- https://wiadomosci.wp.pl/miala-byc-poprawa-po-powodzi-ulewa-znow-zalala-glucholazy-7319454797472833v