GDDKiA przejmie A4 Katowice–Kraków. Od 16 marca 2027 osobówki pojadą bez opłat
Państwowy zarządca przejmie autostradę A4 między Katowicami a Krakowem, gdy 15 marca 2027 roku wygaśnie trzydziestoletnia koncesja. Od następnego dnia kierowcy aut osobowych i motocykliści nie zapłacą już na bramkach, a sama trasa ma docelowo zyskać trzeci pas ruchu.
Umowa koncesyjna na odcinek A4 łączący Katowice z Krakowem została zawarta w 1997 roku ze Stalexportem na 30 lat i kończy się 15 marca 2027 roku. Od 16 marca 2027 roku drogą zacznie administrować GDDKiA, co Dyrekcja ogłosiła w środę. Bezpłatny przejazd obejmie motocykle oraz auta, których dopuszczalna masa całkowita nie przekracza 3,5 tony. Takie zasady obowiązują dziś na wszystkich autostradach pod zarządem Dyrekcji.
Kierowca osobówki mija obecnie dwa place poboru: w Brzęczkowicach i w Balicach. Od 1 kwietnia 2026 roku na każdym z nich płaci 18 zł, więc cały płatny fragment kosztuje go 36 zł w jedną stronę, a w obie 72 zł. Za auto dostawcze na bramce trzeba zostawić 32 zł, za ciężarówkę 55 zł. Stawki w trakcie koncesji rosły wiele razy. GDDKiA przyznaje, że nie mogła blokować podwyżek zgodnych z umową, ale się im przeciwstawiała: „Regularnie sprzeciwialiśmy się kolejnym podwyżkom cen, wskazując, że uderzają one bezpośrednio w kierowców i transport samochodowy”. Dyrekcja dodaje, że drogie przejazdy spychają część ruchu na lokalne drogi, co pogarsza tam płynność i bezpieczeństwo.
Z autostrady korzysta przeciętnie ponad 50 tys. pojazdów dziennie. Właśnie dlatego jej rozbudowę o trzeci pas wpisano do Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych, z horyzontem 2030 i perspektywą sięgającą 2033 roku. Nowy pas ma powstać m.in. na szerokim pasie rozdziału między jezdniami. Przygotowania rozbito na odcinki Brzęczkowice–Byczyna, Byczyna–Dulowa i Dulowa–Balice. Dla pierwszego wciąż trwa postępowanie, a na dokumentację ostatniego krakowski oddział GDDKiA ma już podpisaną umowę.
Dziś trasą zarządza Stalexport Autostrada Małopolska z Grupy Stalexport Autostrady, kontrolowanej przez włoski Mundys, wcześniej znany jako Atlantia. Operator z wpływów od kierowców finansował inwestycje, remonty i utrzymanie. Spółka chciała pozostać zarządcą po 2027 roku, lecz Ministerstwo Infrastruktury wielokrotnie odrzucało kontynuację tego modelu. Według danych spółki pierwszą dywidendę wypłacono w 2016 roku, kredyty spłacono około 2020 roku, a Skarb Państwa dostał w latach 2016–2025 blisko 1 mld zł, w tym ponad 226 mln zł w samym 2025 roku.
Warto pamiętać, że zniesienie opłat dotyczy wyłącznie pojazdów lekkich, a szczegóły przebudowy autostrady poznamy dopiero po przygotowaniu dokumentacji projektowej.