Fico odwołał wyjazd na Ukrainę. Słowację na szczycie reprezentował Marek Eštok
Premier Słowacji Robert Fico nie dotarł w piątek na zachodnią Ukrainę, gdzie ruszył pierwszy szczyt Karpackiej Ósemki. Dzień wcześniej sam zapowiadał tę podróż i rozmowy z prezydentem Zełenskim. Jako powód rezygnacji wskazywana jest choroba, choć oficjalnego komunikatu w tej sprawie brak.
Pierwsze spotkanie w formacie Karpackiej Ósemki ruszyło w piątek na zachodzie Ukrainy. Do udziału zaproszono Polskę, Czechy, Węgry, Austrię, Rumunię, Serbię i Słowację, a także Unię Europejską. Na liście tematów znalazły się energetyka, transport, bezpieczeństwo oraz kwestie gospodarcze.
Jeszcze w czwartek słowacki premier mówił o wyjeździe publicznie — podczas inauguracji roku akademickiego w Preszowie. Zapowiadał wtedy rozmowy z prezydentem Zełenskim i z nowym szefem ukraińskiego rządu Serhijem Koreckim. O planowanym spotkaniu z Ficą informował również Donald Tusk, premier Polski.
W piątek zamiast szefa rządu na szczycie pojawił się przedstawiciel słowackiej dyplomacji. Rolę tę pełnił Marek Eštok, sekretarz stanu w MSZ.
Doniesienia rozchodzą się co do statusu informacji o chorobie. W jednej wersji jest ona podana wprost jako przyczyna odwołania podróży, w innej opatrzona zastrzeżeniem, że pochodzi od agencji TASR i nie towarzyszy jej żaden oficjalny komunikat. Różni się też to, kto ujawnił rezygnację: według części relacji o odwołaniu wizyty poinformowała strona ukraińska. Rozbieżny jest wreszcie opis rangi zastępstwa — od ogólnego wysłannika resortu spraw zagranicznych po wskazanego z nazwiska sekretarza stanu.
W szerszym ujęciu: dopóki strona słowacka nie wyda własnego komunikatu, przyczyna nieobecności premiera pozostaje informacją nieformalną. Warto pamiętać też, że była to inauguracja nowego formatu regionalnego, więc poziom reprezentacji poszczególnych stolic bywa w takich przypadkach odczytywany jako sygnał polityczny.