Fałszywe wersje mObywatela mogą służyć do oszustw, nie mają mocy prawnej
W obiegu pojawiają się podrobione aplikacje i przerobione zrzuty ekranu imitujące dokumenty z mObywatela, określane jako „lewy mObywatel”, „mFake” lub „Fake mObywatel”.
Oprócz nieoficjalnych programów zjawisko obejmuje generatory fikcyjnych danych, a żadna z takich podróbek nie ma wartości prawnej i może posłużyć do wprowadzenia kogoś w błąd. Według jednej z relacji takie narzędzia pozwalają stworzyć zmyślone zdjęcie, numer dokumentu czy status uprawnień, a okazanie podróbki może być próbą wyłudzenia korzyści. Według jednej z relacji policja ostrzega przed nasilającym się problemem i wskazuje, że na podróbkę mogą trafić sprzedawcy, ochroniarze, recepcjoniści, organizatorzy wydarzeń, kurierzy i osoby prywatne przy transakcjach, a sam widok ekranu telefonu nie wystarcza.