Ewa Swoboda zdobyła srebro mistrzostw Europy, a część kibiców komentuje jej wygląd
Ewa Swoboda wywalczyła srebrny medal mistrzostw Europy w lekkiej atletyce. Zamiast o samym biegu, część internautów pisze jednak o urodzie 29-latki. Sama zawodniczka o sprawach osobistych mówi rzadko — wyjątek zrobiła, opowiadając o partnerze, Krzysztofie Kiljanie.
Ewa Swoboda wywalczyła srebrny medal mistrzostw Europy w lekkiej atletyce. Wcześniejsze starty przyniosły jej dorobek, dzięki któremu nazwisko biegaczki jest znane w całym kraju, a jej występy śledzą zarówno kibice, jak i media.
Uwaga publiczności nie kończy się jednak na wynikach. Po medalu w sieci pojawiły się wpisy odnoszące się nie do biegu, lecz do wyglądu zawodniczki. Nasuwa się porównanie z tym, jak internauci traktują znanych piłkarzy — pod ich adresem takie uwagi nie padają — i pytanie, dlaczego część odbiorców drażni sytuacja, w której kobieta sama decyduje o sobie.
Sama 29-latka o prywatności mówi oszczędnie. Sukcesami dzieli się z kibicami chętnie, ale szczegółów spoza bieżni raczej nie ujawnia. Wyjątkiem była rozmowa, w której opowiedziała o swoim partnerze.
Jest nim Krzysztof Kiljan, również sportowiec — jego specjalnością są biegi przez płotki. Para tworzy związek od kilku lat. Swoboda podsumowała to krótko: „Żyjemy sobie razem" — i dodała: „mam nadzieję, że jak najdłużej".
Relacje nie są zgodne co do tego, kiedy padły te słowa. Według części doniesień wypowiedź o partnerze jest wcześniejsza, w pozostałych cytat pojawia się bez wskazania terminu, obok informacji o medalu.
Warto pamiętać, że żadna z trzech relacji nie precyzuje, w jakiej konkurencji padł medalowy wynik. W szerszym ujęciu widać w tych tekstach powtarzalny mechanizm: im większa rozpoznawalność sportsmenki, tym silniejsza presja, by mówiła o sobie więcej, niż sama chce.