Ethel Caterham skończyła 117 lat. Najstarsza osoba świata unika kłótni
Ethel Caterham, uznawana za najstarszego żyjącego człowieka, skończyła w piątek 21 sierpnia 117 lat. Jubilatka mieszkająca w ośrodku opiekuńczym w Surrey dziękowała za życzenia i znów tłumaczyła, czemu przypisuje tak długie życie — konsekwentnemu omijaniu sporów.
W piątek, 21 sierpnia, Ethel Caterham świętowała 117. urodziny. Angielka mieszka w placówce opiekuńczej położonej w Surrey i to stamtąd przekazała podziękowania za nadesłane życzenia.
Miano najstarszego żyjącego człowieka przypadło jej dwa lata przed tą rocznicą. Od tego czasu dziennikarze regularnie wracają do niej z jednym pytaniem: co takiego zrobiła, że dożyła tego wieku. Odpowiedź pozostaje ta sama — kluczem ma być rezygnacja ze sporów.
Caterham ujęła to tak: „Nigdy się z nikim nie kłócę. Słucham, a potem robię to, co chcę". Seniorka ma cieszyć się dobrą formą i nie unika kontaktu z mediami.
Do późnego wieku zachowała też sprawność w rzeczach codziennych. Za kierownicą siadała jeszcze niedługo przed setnymi urodzinami, a przy brydżowym stoliku wytrwała nawet dłużej niż za kółkiem.
Jej metryka sama w sobie stała się punktem odniesienia do wydarzeń z podręczników. W roku, w którym przyszła na świat, ruszyła budowa „Titanica". Wskazywano również, że przez jej życie przetoczyły się zatonięcie tego statku oraz obie wojny światowe.
Warto pamiętać, że w doniesieniach o superstulatkach niemal cała uwaga skupia się na jednej anegdocie z receptą na długowieczność, choć sprawdzalne pozostają przede wszystkim data urodzenia i miejsce pobytu. Rada, by nie wdawać się w kłótnie, jest opowieścią samej jubilatki o własnym życiu, a nie wnioskiem z badań.