Dwie gminy modernizują wodociągi i oczyszczalnię za unijne pieniądze
Stara Kornica wyremontuje stację uzdatniania wody i zamontuje wodomierze odczytywane drogą radiową, a Mokobody podwoją przepustowość oczyszczalni ścieków. Obie inwestycje wspierają środki europejskie. Osobno rząd przygotowuje przebudowę ciepłowni w mniejszych miejscowościach.
W gminie Stara Kornica pierwsze roboty już ruszyły. Unijne wsparcie sięgające prawie 2 mln zł ma pozwolić na odnowienie Stacji Uzdatniania Wody w Nowej Kornicy, wymianę hydrantów oraz zmianę sposobu, w jaki rozliczane jest zużycie wody.
Prace obejmą sam budynek stacji razem z dachem, powstaną także nowe ogrodzenie i studnia głębinowa. Obiekt zyska panele fotowoltaiczne, lampę UV i system SCADA, pozwalający śledzić pracę stacji zdalnie. Wójt gminy Beata Jerzman mówi o przedsięwzięciu strategicznym dla samorządu i wskazuje, gdzie potrzeby są największe: „Sama instalacja jest jeszcze w całkiem niezłym stanie, ale duże potrzeby mamy w budynku".
Najbardziej odczuwalną dla mieszkańców zmianą będzie wymiana wodomierzy. Nowe urządzenia prześlą odczyt drogą radiową, więc nikt nie będzie już musiał wchodzić na posesję ani umawiać się z właścicielem na spisanie stanu licznika.
W Mokobodach przebudowę przechodzi oczyszczalnia ścieków. Po modernizacji przyjmie na dobę do 500 metrów sześciennych ścieków, czyli dwukrotnie więcej niż dziś. Niektóre urządzenia mają tam za sobą około dekady pracy, a potrzeby gminy rosną. Sercem zmian będzie nowy reaktor biologiczny SBR; modernizację przejdą również węzeł dmuchaw oraz instalacja osadowa, a zużytą prasę taśmową zastąpi nowe urządzenie do odwadniania osadów. Przy oczyszczalni stanie fotowoltaika o mocy sięgającej 50 kW, tradycyjne światło zastąpią lampy LED, a projekt sięga też po infrastrukturę wodociągową. Pieniądze płyną z programu Fundusze Europejskie dla Mazowsza. Wójt Dorota Dmowska-Paczuska podkreśla wagę tej inwestycji dla gminy.
Równolegle o modernizacji infrastruktury mówi się na szczeblu krajowym. Rząd planuje budowę i przebudowę ciepłowni w mniejszych miejscowościach, które miałyby odejść od węgla przede wszystkim na rzecz gazu. Z doniesień prasowych wynika, że PSL chce rozdzielać te inwestycje według klucza wyborczego.
Warto pamiętać, że są to trzy odrębne sprawy, a nie jedno postępowanie. W szerszym ujęciu łączy je jednak ten sam problem: komunalne obiekty poza dużymi miastami wymagają wymiany po latach eksploatacji, a samorządy sięgają po pieniądze zewnętrzne, bo z własnych budżetów takich robót nie udźwigną.