Dwanaście ofiar katastrofy autokaru na Węgrzech. Trwa identyfikacja zmarłych
Dwanaście osób zginęło w katastrofie autokaru, który wiózł pielgrzymów z Medziugorie do Polski autostradą M3 na Węgrzech. W poniedziałek wojewoda podkarpacka poinformowała o potwierdzeniu zgonu kolejnej, siódmej osoby. Cztery osoby są w stanie ciężkim, dwie następne walczą o życie.
Autokar z polskimi pielgrzymami, którzy wracali z Medziugorie, rozbił się na węgierskiej autostradzie M3. Zginęło 12 osób. Cztery są w stanie ciężkim, a życie dwóch kolejnych ratują lekarze.
Identyfikacja ofiar trwała jeszcze w poniedziałek. Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul mówiła tego dnia na konferencji prasowej: „Dzisiaj rano otrzymaliśmy potwierdzenie zgonu siódmej osoby". Dzień wcześniej, po południu i wieczorem, potwierdzono śmierć sześciu osób — ich rodziny zostały już zawiadomione. Równolegle pracują zespoły koordynujące leczenie rannych i ich możliwy przewóz do kraju.
Do czterech węgierskich szpitali, w których leżą poszkodowani Polacy, Ministerstwo Spraw Zagranicznych skierowało zespół pomocy humanitarno-medycznej. Jego zadaniem jest omówienie każdego przypadku na miejscu i ocena, kogo da się przetransportować do Polski.
Ciężko doświadczona została podkarpacka wieś Siedliska — stamtąd na pielgrzymkę wyjechało 12 osób, a wśród ofiar katastrofy są jej mieszkańcy. Jednej z ofiar wciąż nie rozpoznano, więc rodzina wyruszyła na Węgry, by ustalić los bliskiej osoby. Proboszcz Siedlisk, ks. Krzysztof Kochanowicz, relacjonował: „Nie wiedzą, czy ich mama żyje, czy nie. Jadą na Węgry, aby na miejscu czegoś konkretnego się dowiedzieć".
Jednym z pierwszych świadków był przejeżdżający obok węgierski muzyk Skinti Csaba, lider grupy Cairo. W rozmowie z węgierską gazetą przyznał, że wrażenie zrobiła na nim liczba pojazdów ratunkowych. „Widzieliśmy tylko autokar, który zjechał do rowu, oraz kilka osób na pasie awaryjnym i przy ogrodzeniu" — opisał. Opublikował także nagranie wideo. Do zdarzenia odniosła się Ágnes Forsthoffer, pełniąca obowiązki prezydenta Węgier, która napisała: „Taka tragedia powinna szczególnie otworzyć nam oczy".
Przyczyn nikt na razie nie przesądza. Marek Konkolewski, zastępca głównego inspektora transportu drogowego, wskazuje, że przy takich katastrofach jako pierwszą sprawdza się hipotezę mikrozaśnięcia kierowcy. Drugie pytanie, jakie jego zdaniem postawi śledztwo, dotyczy tego, czy pasażerowie mieli zapięte pasy.
Doniesienia rozchodzą się co do momentu katastrofy: raz mowa o sobocie, gdzie indziej o niedzieli, pojawia się też określenie wypadku nocnego.
W szerszym ujęciu warto pamiętać, że nie jest to przypadek odosobniony — w ostatnich dwóch dekadach polskie autokary wielokrotnie ulegały poważnym wypadkom poza granicami kraju, a wśród poszkodowanych byli turyści, pielgrzymi i uczniowie.
Na podstawie
- Interia Fakty
- Onet Wiadomości
- WP Wiadomości
- https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-muzyk-na-miejscu-tragedii-polskiego-autokaru-dziwnie-bylo-to,nId,23529804
- https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-polacy-zgineli-na-wegrzech-poruszajacy-wpis-polityczki-nie-z,nId,23529817
- https://wiadomosci.wp.pl/z-tej-wsi-12-osob-wyjechalo-na-pielgrzymke-niepewnosc-i-dramat-jedna-ofiara-nierozpoznana-7319380593178816a
- https://wiadomosci.onet.pl/swiat/wypadek-polskiego-autokaru-na-wegrzech-to-nie-pierwsza-taka-tragedia/m0844bc
- https://wiadomosci.wp.pl/katastrofa-autokaru-na-wegrzech-pytanie-o-pasy-bezpieczenstwa-7319437655054528a