Cztery balony z przemytem nad Podlasiem. Papierosy na dachu domu w Jaświłach
W nocy nad województwem podlaskim pojawiły się balony z podczepioną kontrabandą. Jeden z ładunków osiadł na dachu domu w Jaświłach — policjanci zabezpieczyli tam 15 tys. paczek papierosów bez akcyzy. Kolejne obiekty odnaleziono w Jabłonce Kościelnej i Zygmuntach.
Podlaska policja przyjmowała w nocy zgłoszenia od mieszkańców, którzy zauważyli latające obiekty z przyczepionym do nich bagażem. „Policjanci otrzymali zgłoszenie o balonach z podczepionymi pakunkami" — przekazała w czwartek nad ranem podlaska policja.
Najwięcej uwagi przyciągnęło to, co stało się w Jaświłach. Konstrukcja złożona z czterech czasz osiadła tam na dachu budynku mieszkalnego, a funkcjonariusze pracowali na miejscu jeszcze rano. W ładunku było około 15 tys. paczek papierosów, na których zabrakło polskich znaków akcyzy.
To nie był jedyny taki przypadek tej nocy. Podobny obiekt namierzono w Jabłonce Kościelnej. Trzeci zaczepił się o linię wysokiego napięcia w miejscowości Zygmunty i zawisł nad ziemią. Funkcjonariusze podali, że łącznie mają do czynienia z czterema przesyłkami wysłanymi z Białorusi.
Relacje rozchodzą się w kwestii rachunku. Część doniesień mówi o trzech znalezionych balonach z podczepionymi ładunkami, inne — powołując się na policyjne podsumowanie — o czterech odnalezionych paczkach z zagranicy. Nie zgadza się także opis samych Jaświł: raz mowa o jednym balonie, który wylądował na dachu, raz o kilku wielkich balonach meteorologicznych, przy czym w obu wersiach chodzi o cztery czasze i ten sam ładunek papierosów.
W szerszym ujęciu rozbieżność w liczbach bierze się prawdopodobnie stąd, że coś innego się liczy: raz czasze, raz miejsca znalezienia, raz zabezpieczone paczki z towarem. Dopóki służby nie przedstawią jednego zestawienia, warto traktować podawane liczby jako częściowe podsumowanie nocy, a nie zamknięty bilans.