Czarnek przed Błaszczakiem w sondażu o następcy Kaczyńskiego na czele PiS
Przemysław Czarnek najczęściej pada jako przyszły prezes PiS na wypadek, gdyby Jarosław Kaczyński zrezygnował z kierowania partią. Nowe badanie Instytutu Badań Pollster pokazuje jednak, że Mariusz Błaszczak traci do lidera niewiele, a trzecie miejsce przypada Beacie Szydło.
Kwestię następstwa po Jarosławie Kaczyńskim w roli prezesa PiS podjął Instytut Badań Pollster w sondażu wykonanym na zamówienie jednej z redakcji. Najwięcej wskazań przypadło Przemysławowi Czarnkowi, byłemu szefowi resortu edukacji.
Wśród wyborców PiS poparcie dla Czarnka jako nowego lidera ugrupowania wynosi 31 proc. Mariusz Błaszczak ma w tym samym zestawieniu 28 proc., co oznacza, że o pierwszeństwie przesądza niewielka różnica. Trzecie nazwisko w rankingu to Beata Szydło, przy czym dostępne relacje nie podają odsetka wskazań dla tej kandydatury. Brakuje w nich także terminu przeprowadzenia badania oraz liczby ankietowanych.
Doniesienia rozchodzą się w jednym istotnym punkcie: kogo w ogóle dotyczyło pytanie. Większość z nich mówi o elektoracie PiS i właśnie do tej grupy odnoszą się przytaczane odsetki. Jedno ze źródeł przedstawia natomiast wynik jako opinię ogółu Polaków, spośród których największa grupa widzi Czarnka na fotelu prezesa. Na podstawie samych relacji nie da się rozstrzygnąć, która wersja opisuje próbę precyzyjnie, choć konkretne liczby pojawiają się wyłącznie w kontekście wyborców tej partii.
Wszystkie relacje są za to zgodne co do kolejności dwóch pierwszych miejsc: na czele Czarnek, tuż za nim Błaszczak.
W szerszym ujęciu warto pamiętać, że badanie ma charakter hipotetyczny. Pytanie zakłada sytuację, w której obecny prezes wycofuje się z polityki, więc wynik opisuje raczej nastroje sympatyków niż realny scenariusz zmiany władzy w partii. Mała przewaga lidera zestawienia sugeruje też, że elektorat nie ma jednego wyraźnego faworyta.