Córka Sylwii Bomby dostała rolę w filmie. Spekulacje wokół „Nigdy w życiu 2”
Sylwia Bomba poinformowała, że jej siedmioletnia córka Antonina została obsadzona w dużym filmie, ale tytułu nie podała. W sieci ruszyły domysły o kontynuacji „Nigdy w życiu!”. Wokół tej produkcji trwa już spór — Katarzyna Grochola zapowiedziała kroki prawne.
Sylwia Bomba, kojarzona przede wszystkim z „Gogglebox” nadawanego przez TTV, przekazała obserwatorom, że jej siedmioletnia córka została obsadzona. O produkcji mówiła bez konkretów, określając ją jako „I to takim naprawdę dużym filmie”, a samą rolę skwitowała słowami „I to takim kozackim”. Relacjonowała też oczekiwanie na planie: „Będę sobie tu teraz siedziała do 19”, gdy dziewczynka miała nagrywać sceny próbne.
Dziecko nie zaczyna od zera — ma już za sobą debiut przed kamerą telewizyjną oraz pracę przy dubbingu. Ponieważ tytuł nie padł, internauci zaczęli zestawiać tę wiadomość z zapowiadaną drugą częścią „Nigdy w życiu!”. Według tych domysłów dziewczynka miałaby zagrać Wandę.
Równolegle wokół samej kontynuacji zrobiło się gorąco. Katarzyna Grochola napisała na Instagramie, że wobec rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o udziale Agnieszki Żulewskiej zdecydowała się jako producentka „podjąć stosowne kroki prawne w jej obronie”. Joanna Jabłczyńska odpowiedziała pod tym wpisem, zaznaczając, że nie podważa ani talentu, ani uczciwości Żulewskiej, choć osobiście jej nie zna — „Nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę inaczej”. Obie panie zapowiedziały, że będą informować o dalszym ciągu. Część widzów stanęła po stronie aktorki, a w sieci pojawiły się nawet nawoływania do bojkotu filmu.
Relacje rozchodzą się w kilku punktach. Obsadzenie dziewczynki w kontynuacji bywa opisywane raz jako informacja, raz wyłącznie jako przypuszczenie fanów. Inaczej przedstawiana jest też sama postać: w jednej wersji Wanda to najmłodsza córka Tosi, w którą wcielała się wcześniej Joanna Jabłczyńska, w drugiej — Wandzia, wnuczka Judyty, granej ponownie przez Danutę Stenkę. Rozbieżnie zapisywane jest również imię dziecka: Antonina, Antonia i zdrobniale Tosia.
Warto pamiętać, że żadna z tych informacji nie została opatrzona oficjalnym potwierdzeniem obsady, a matka dziewczynki tytułu produkcji nie wymieniła. W szerszym ujęciu domysły widzów są dziś budowane głównie na zbieżności czasu — zapowiedź roli zbiegła się z rozgłosem wokół kontynuacji.