CIA odtajniła dokumenty o 11 września w 25. rocznicę ataków na WTC i Pentagon
Amerykański wywiad otworzył część swoich archiwów dotyczących zamachów sprzed ćwierćwiecza. Z akt wynika, że jeszcze przed 11 września 2001 roku do agencji napływały sygnały o przygotowaniach Al-Kaidy, a jeden z raportów mówił o możliwym użyciu samolotu.
CIA udostępniła opinii publicznej zbiór materiałów związanych z zamachami z 11 września 2001 roku. Wyłania się z nich obraz służby, do której z różnych kierunków docierały ostrzeżenia, że Al-Kaida przygotowuje uderzenie wymierzone w Stany Zjednoczone.
W odtajnionym zbiorze znalazł się między innymi raport mówiący o tym, że zamachowcy mogą posłużyć się samolotem. Moment publikacji nie był przypadkowy: agencja zdecydowała się pokazać akta dokładnie w 25. rocznicę wydarzeń, które wstrząsnęły opinią publiczną na całym świecie.
Tego dnia uderzenie dosięgło World Trade Center w Nowym Jorku oraz siedziby Pentagonu. Bilans zamknął się liczbą 2977 ofiar, a los kolejnych 26 osób do dziś nie został wyjaśniony — wciąż figurują one na liście zaginionych. Wydarzenia te uchodzą za najtragiczniejszy w skutkach zamach w najnowszych dziejach świata.
Następstwa wykroczyły daleko poza Nowy Jork. Stany Zjednoczone wspólnie z sojusznikami uruchomiły kampanię przeciw terroryzmowi na skalę wcześniej niespotykaną — prowadzoną równolegle środkami wojskowymi, wywiadowczymi i politycznymi, w wielu miejscach globu. Jednocześnie na nowo zdefiniowane zostało samo pojęcie bezpieczeństwa, a bieg historii potoczył się innym torem.
W szerszym ujęciu: ujawnione teraz papiery nie rozstrzygają najtrudniejszego pytania, czyli dlaczego napływające sygnały nie zamieniły się w skuteczną reakcję. Pokazują za to, jak wiele materiałów z tamtego okresu przez ćwierć wieku pozostawało poza zasięgiem opinii publicznej i jak długa bywa droga od zebrania informacji do jej upublicznienia.