Chorosińska szczekała w Sejmie podczas przemówienia Kosiniaka-Kamysza
Posłanka PiS Dominika Chorosińska w piątek na sali plenarnej Sejmu wydawała z ław opozycji dźwięki przypominające szczekanie, gdy z mównicy przemawiał wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Nagranie z sali obrad rozeszło się w mediach społecznościowych, a posłanka odniosła się do sprawy wpisem na platformie X, w którym uznała, że to „jedyny język”, jakim można porozumieć się z wicepremierem i premierem Donaldem Tuskiem. Według jednej z relacji miała na myśli szczekanie psów z Kłodzka, a jej wpis pojawił się w niedzielę. Chorosińska nie przeprosiła i nie widzi w swoim zachowaniu problemu. Według jednej z relacji za incydent przeprosił poseł PiS Tobiasz Bocheński, a przewodnicząca Komisji Etyki Poselskiej zapowiedziała zdecydowane kroki wobec posłanki.