Chirurg z Gniezna z zakazem leczenia dzieci i siedmioma wyrokami karnymi
Chirurg i zarazem wicedyrektor gnieźnieńskiego szpitala powiatowego nie może zajmować się małoletnimi pacjentami. Jego dyżury wypadają jednak w dniu, w którym oddział chirurgii teoretycznie przyjmuje dzieci — w praktyce trzeba je wtedy kierować do innej placówki.
Mateusz Hen pracuje jako chirurg w Szpitalu Powiatowym "Pomnik Chrztu Polski" w Gnieźnie i jednocześnie zajmuje w tej placówce stanowisko wicedyrektora. Zapadło wobec niego przynajmniej siedem prawomocnych rozstrzygnięć karnych.
Skazania dotyczyły różnych spraw: fałszowania dokumentacji medycznej, wyłudzeń VAT-u, pobicia oraz udziału w mafii paliwowej. To właśnie wyrok za pobicie uruchomił wobec lekarza ograniczenie wynikające z przepisów określanych jako "lex Kamilek" — nie wolno mu leczyć osób niepełnoletnich.
Problem ujawnia się w grafiku dyżurów. Oddział chirurgiczny ma w czwartki otwierać drzwi dla najmłodszych pacjentów, ale akurat wtedy na służbie jest lekarz objęty zakazem. Dziecko, które trafia tego dnia do szpitala, musi zostać przekierowane gdzie indziej.
Hen funkcjonuje też poza medycyną. Działa lokalnie w strukturach KO, a według części relacji stoi również za spółką, która wykonuje na rzecz szpitala szereg usług.
W szerszym ujęciu sprawa pokazuje, jak przepisy mające chronić małoletnich zderzają się z realiami kadrowymi niewielkiej placówki — ochrona pacjenta działa tu kosztem dostępności oddziału w konkretnym dniu tygodnia. Relacje, którymi dysponujemy, nie zawierają stanowiska samego lekarza ani dyrekcji szpitala w tej sprawie.