Chełmscy policjanci patrolują parki i ścieżki nad Uherką na rowerach
Chełmska policja wysyła w teren patrole rowerowe. Funkcjonariusze na dwóch kółkach docierają do Parku Miejskiego, nad Zalew Żółtańce i na ścieżki wzdłuż Uherki, czyli tam, gdzie radiowóz nie wjedzie. Latem mają być widoczni przede wszystkim w miejscach wypoczynku mieszkańców.
Na ulicach Chełma i w gminie Chełm, gdy tylko dopisuje pogoda, służbę pełnią umundurowani policjanci na rowerach. W dyspozycji komendy są też pojazdy dużo bardziej efektowne — motocykle BMW i nowy, szybki radiowóz tej samej marki — ale w terenach zielonych jednoślad bez silnika okazuje się sprawniejszym narzędziem.
Rowerzystów w mundurach można spotkać przede wszystkim w Parku Miejskim, nad Zalewem Żółtańce, na ścieżkach biegnących wzdłuż Uherki oraz na alejkach między blokami. To miejsca, które latem ściągają spacerowiczów, cyklistów i osoby korzystające z hulajnóg elektrycznych, a jednocześnie takie, gdzie dojazd radiowozem bywa utrudniony albo zupełnie niemożliwy.
O powodach takiego rozwiązania mówi nadkom. Ewa Czyż, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie: rower ma skracać czas dotarcia na zgłoszenie, podnosić poziom bezpieczeństwa i zniechęcać do wykroczeń oraz niszczenia mienia. Jak zaznacza, „wykorzystanie rowerów w codziennej służbie ułatwia dotarcie w miejsca, do których dojazd radiowozem jest niemożliwy lub znacznie utrudniony".
Szczególną uwagę mundurowi kierują ku pieszym, rowerzystom i osobom jeżdżącym na hulajnogach elektrycznych. Reagują na łamanie przepisów oraz akty wandalizmu, ale taka służba ma też wymiar rozmowy — łatwiej wtedy zagadnąć wypoczywających, odpowiedzieć na pytania i przypomnieć podstawowe zasady poruszania się po wspólnej przestrzeni. Sama widoczność patrolu ma działać odstraszająco.
W szerszym ujęciu hulajnogi elektryczne pozostają dla policji tematem powracającym także poza Chełmem. W Rzeszowie funkcjonariusze przeprowadzili ponad 30 kontroli takich pojazdów, gdy młodzi fani hulajnóg zamierzali ponownie zorganizować nielegalny przejazd ulicami miasta. Zachowania sprzeczne z ustawą Prawo o ruchu drogowym potrafią zagrozić zarówno samym uczestnikom, jak i przypadkowym osobom.