Cezary Żak: o wizycie Tuska na planie „Rancza” ekipa wiedziała godzinę wcześniej
Premier Donald Tusk odwiedził plan „Rancza”, a nagrania ze spotkania wywołały spór o upolitycznienie serialu. Cezary Żak studzi emocje: mówi o krótkiej, kurtuazyjnej wizycie, o której ekipa usłyszała na godzinę przed przyjazdem. Kulisy rozmowy z aktorem opisywane są jednak różnie.
Donald Tusk zjawił się na planie zdjęciowym „Rancza” — zgodnie mówią o tym wszystkie cztery omawiane relacje. Na miejscu premier rozmawiał z Cezarym Żakiem i Arturem Barcisiem. Żak wciela się w serialu w postać Pawła Kozioła, który w fabule doszedł do urzędu prezydenta Polski, i właśnie ten wątek stał się pretekstem do żartów podczas spotkania.
Aktor twierdzi, że nikt na planie nie był na taką sytuację przygotowany. O przyjeździe szefa rządu ekipa miała usłyszeć dopiero „na godzinę przed jego przyjazdem”. Samo spotkanie Żak określa jako „bardzo króciutka i kurtuazyjna” wizyta i wprost prosi, by nie robić z niej wydarzenia. Zaskoczyło go natomiast co innego: premier okazał się widzem serialu, orientował się w losach bohaterów i wiedział o prezydenturze Kozioła.
Zdjęcia i nagrania z planu szybko zaczęły krążyć w sieci, a razem z nimi pojawiły się zarzuty o upolitycznienie produkcji. Aktor odpiera je krótko — „Nie doszukujmy się jakichś podtekstów politycznych” — i dodaje w innej wypowiedzi: „Nie zamieniajmy tego w politykę”. Ekspertka ds. PR Marta Rodzik ocenia, że premier na takiej wizycie „może więcej zyskać niż stracić”, choć widzowie mogą zacząć się zastanawiać, czy „Ranczo” nie zmieni się w „komentarz do aktualnej polityki”.
Relacje rozchodzą się w kilku miejscach. W dwóch wersjach rozmowa z Żakiem jest przedstawiana jako wyłączna, w kolejnej pojawia się jedynie odwołanie do „najnowszego wywiadu”, bez wskazania miejsca publikacji — z dostępnych materiałów nie wynika, czy chodzi o jedną wypowiedź, czy o kilka osobnych. Różnią się też przytaczane cytaty: w jednej wersji aktor mówi o nieprzecenianiu wizyty, w drugiej o niedoszukiwaniu się podtekstów. Odmienny jest wreszcie kontekst rozmowy — w jednej wersji osadzono ją w temacie powrotu serialu i nowych odcinków, pozostałe doniesienia tego wątku nie podejmują.
Warto pamiętać, że w dostępnych relacjach nie ma wypowiedzi samego premiera ani stanowiska producenta serialu. Cała dyskusja opiera się na słowach aktora, komentarzu ekspertki wizerunkowej i reakcjach odbiorców — to zbyt wąska podstawa, by rozstrzygać o intencjach którejkolwiek ze stron.