Carney rozważa dla Kanady członkostwo stowarzyszone w Unii Europejskiej
Premier Kanady Mark Carney sprawdza, czy jego kraj mógłby uzyskać w Unii Europejskiej status członka stowarzyszonego. Kanadyjski rząd szuka bliskiego związku z unijnym rynkiem bez wchodzenia do Wspólnoty na pełnych prawach. W tle są napięte relacje z USA.
Szef kanadyjskiego rządu Mark Carney analizuje możliwość związania swojego kraju z Unią Europejską na zasadach stowarzyszenia. Informacja o tym pojawiła się w niedzielę. Równolegle mają toczyć się rozmowy z unijnymi politykami o nowych ramach współpracy.
Na stole leżą konkretne obszary. Wymienia się łatwiejszy obrót towarami oraz mniejsze bariery dla pracowników, a także wspólne przedsięwzięcia infrastrukturalne. Kanadzie zależy przede wszystkim na dostępie do unijnego rynku — i to bez wchodzenia do Wspólnoty na pełnych prawach. Celem całej operacji jest zacieśnienie więzi z Europą.
Kierunek tych zabiegów tłumaczy sytuacja w relacjach z południowym sąsiadem. Donald Trump na początku kadencji stwierdzał, że widziałby Kanadę jako 51. stan USA.
Relacje różnią się w opisie samej konstrukcji prawnej. W części z nich mowa wprost o członkostwie stowarzyszonym, w innych — ogólniej, o porozumieniu, które dałoby ściślejszą współpracę i wejście na wspólny rynek bez formalnego statusu członka. Rozjeżdża się też poziom szczegółowości: obszary takie jak przepływ pracowników, obrót towarami czy inwestycje infrastrukturalne wymieniane są tylko w części doniesień, podobnie jak wzmianka o samych rozmowach z politykami UE.
W szerszym ujęciu trzeba zaznaczyć, że mowa na razie o rozważanej formule, a nie o złożonym wniosku czy negocjowanej umowie. Nie podano ani harmonogramu, ani tego, po której stronie leży inicjatywa, ani reakcji instytucji unijnych. Dopóki nie pojawi się oficjalne stanowisko obu stron, kształt takiego rozwiązania pozostaje otwarty.