Wiadomości 60 · materiał własny

Były agent CBA stawił się w prokuraturze, ale nie doszło do przesłuchania

29 sierpnia 2026 · na podstawie 4 niezależnych relacji

Artur Chodziński, wcześniej związany z CBA, sam zgłosił się w piątek do prokuratury i chciał złożyć zeznania lub wyjaśnienia. Do czynności jednak nie doszło, a rzeczniczka Prokuratury Krajowej krytycznie oceniła taką wizytę. W tle jest śledztwo dotyczące Zondacrypto.

W piątek Artur Chodziński, mający za sobą służbę w CBA, przyszedł do prokuratury z zamiarem rozmowy ze śledczymi. Deklarował gotowość do złożenia zeznań albo wyjaśnień — w formie zależnej od tego, jaką rolę procesową wyznaczy mu postępowanie. Do przesłuchania nie doszło.

Sam zainteresowany potwierdził później, że wyszedł z niczym. „Chciałem porozmawiać z prokuratorem, złożyć zeznania lub wyjaśnienia, w zależności od tego, jaki statut przyznaje lub przyzna mi w przyszłości prokuratura. Nie było to możliwe" — powiedział Chodziński, relacjonując przebieg wizyty.

Stanowisko śledczych przedstawiła rzeczniczka Prokuratury Krajowej prok. Anna Adamiak. Zwróciła uwagę, że samo pojawienie się kogoś pod adresem instytucji nie uruchamia automatycznie żadnych działań. „Prokuratura nie pracuje tak, że ktokolwiek pojawi się w jej siedzibie, to ta podejmuje z nim jakiekolwiek czynności" — tłumaczyła. Postawę byłego funkcjonariusza skwitowała określeniem „niezrozumiałe zachowanie".

Wizyta wiąże się ze śledztwem prowadzonym w sprawie Zondacrypto. Dzień wcześniej krążyły doniesienia o zatrzymaniu Chodzińskiego, opisywane następnie jako informacje rzekome. Reprezentujący go pełnomocnik zaznacza, że jego klientowi nie przedstawiono żadnych zarzutów.

Dostępne relacje rozchodzą się co do miejsca zdarzenia. Jedne umiejscawiają piątkowe zgłoszenie się byłego agenta w Prokuraturze Krajowej, inne — w prokuraturze w Katowicach. Zbieżne pozostają natomiast opis samego przebiegu wizyty oraz przytaczana reakcja rzeczniczki.

Warto pamiętać, że kluczowy dla całej sytuacji jest właśnie status procesowy. Chodziński sam wskazywał, że nie wie, w jakim charakterze mógłby zostać wysłuchany, a jego pełnomocnik podkreśla brak zarzutów. Dopóki ta kwestia pozostaje nierozstrzygnięta, wizyta w siedzibie prokuratury nie przekłada się na żadną czynność w aktach.

Na podstawie

  1. Interia Fakty
  2. Onet Wiadomości
  3. WP Wiadomości
  4. https://wiadomosci.wp.pl/byly-agent-cba-przyszedl-do-prokuratury-niezrozumiale-zachowanie-7323414918477856a