Bocheńczak nie zebrał podpisów, jego kandydatura w Krakowie nie została zarejestrowana
Kandydatura Bartosza Bocheńczaka z Konfederacji na prezydenta Krakowa nie została zarejestrowana, ponieważ zabrakło ważnych podpisów poparcia.
Sam polityk przyznał, że zawalił; według jednej z relacji tłumaczył, że niemal 5000 złożonych podpisów miało zapewnić margines bezpieczeństwa. Według jednej z relacji za mało podpisów zgromadził także Marian Banaś, przez co i on nie stanie do walki o fotel prezydenta Krakowa, a Sławomir Mentzen pozbawił Bocheńczaka funkcji prezesa okręgu i zawiesił działaczy pełniących funkcje w krakowskich strukturach partii. Sprawa wywołała komentarze polityków: Kamila Gasiuk-Pihowicz z KO oceniła Konfederację jako niezbyt ogarniętą, a Janusz Cieszyński z Rozwoju Plus nazwał to porażką instytucji państwa i procesu demokratycznego.