Bilans powodzi w Nepalu i Tybecie wzrósł do 552 ofiar, zaginionych jest 977
Nepalska policja podała w piątek, że liczba zabitych w gwałtownych powodziach na himalajskim pograniczu Nepalu i Chin sięgnęła 552. Za zaginionych uznaje się jeszcze 977 osób, a w kostnicach zabrakło miejsc. Kolejne bilanse katastrofy mocno się między sobą rozchodzą.
Katastrofalna powódź błyskawiczna przetoczyła się przez Nepal w środę, uderzając w rejony leżące przy granicy z Tybetem. Zeszła tam lawina błotna, a bilans ogłoszony w piątek przez nepalską policję mówi o 552 zabitych. Ciał jest tyle, że miejscowe kostnice się przepełniły. Ekipy przeszukują również dystrykty odległe o dziesiątki kilometrów od miejsca katastrofy.
Osuwisko spiętrzyło wodę i utworzyło na pograniczu nepalsko-chińskim nowe jezioro, które zaczęło przelewać się przez naturalną barierę z gruzu. Ryzyko, że zapora runie gwałtownie, zmusiło ratowników po obu stronach granicy do przerwania działań — wszystkich uczestników akcji wezwano wtedy do wycofania się. Po tym przestoju poszukiwania ruszyły ponownie.
Skala strat wykracza daleko poza liczbę ofiar. Szacunki Czerwonego Krzyża mówią, że żywioł w taki czy inny sposób dotknął co najmniej 93 000 osób. Kraje azjatyckie deklarowały wsparcie, ale władze w Katmandu konsekwentnie odrzucają te propozycje. W ocenach ekspertów przewija się teza, że Nepal praktycznie nie dysponuje własnym systemem ratownictwa.
Czasu na ratunek jest mniej niż zwykle. St. bryg. Marcin Kędra, w 2015 roku zastępca dowódcy polskiej grupy ratowniczej działającej w Katmandu, ocenił: „Szanse na uratowanie osób zasypanych błotnymi osuwiskami są niewielkie". Człowiek uwięziony pod gruzami budynku może przetrwać siedem dni, przy błocie okno ratunkowe jest znacznie krótsze.
Poszczególne doniesienia różnią się w danych. Liczba zabitych pojawia się w wersjach od ponad 330, przez 472, 475 i ponad 500, po 547 i 552. Jeszcze mocniej waha się liczba zaginionych: od 977, przez określenia mówiące o blisko tysiącu i przeszło tysiącu, aż po ponad 1300 i ponad 1400. Rozchodzi się także opis genezy jeziora — raz mowa o osuwisku, raz o zawaleniu się lodowca — oraz stan zapory: od ostrzeżeń przed jej pęknięciem po informacje, że woda już się przez nią przelewa.
Warto pamiętać, że przy wciąż trwającej akcji ratunkowej rozbieżne bilanse są regułą: dane pochodzą z różnych momentów i od różnych służb, a ich weryfikacja zajmuje kolejne dni.
Na podstawie
- Energetyka24
- Interia Fakty
- Onet Wiadomości
- WP Wiadomości
- https://energetyka24.com/klimat/swiat/tama-w-tybecie-moze-peknac-nepal-zagrozony-kolejna-powodzia
- https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-nie-ma-takich-pieniedzy-zebys-mnie-przekonal-nepalczycy-prze,nId,23535482
- https://wiadomosci.wp.pl/rosnie-bilans-ofiar-powodzi-w-nepalu-i-chinach-kostnice-przepelnione-7323343601072160a
- https://energetyka24.com/klimat/swiat/powodz-w-nepalu-ekspert-sluzby-ratownicze-w-tym-kraju-nie-istnieja