Bagi pozuje z dziecięcym wózkiem. Fani pary spekulują o powiększeniu rodziny
W sieci pojawiło się zdjęcie Mikołaja „Bagiego” Bagińskiego przy dziecięcym wózku, podpisane żartobliwą deklaracją gotowości na dziecko. Tworzący parę z Magdaleną Tarnowską influencer od miesięcy mierzy się ze spekulacjami o ślubie i potomstwie — ta publikacja tylko je wzmocniła.
Na fotografii, która obiegła sieć, influencer pozuje w sklepie, opierając dłonie na dziecięcym wózku i wyraźnie się przy tym bawiąc. Kadr opatrzono podpisem: „Mikołaj już gotowy na dziecko”. Wymowa całości jest żartobliwa, ale obserwujący parę odczytali ją po swojemu — pod publikacją posypały się nadzieje na powiększenie rodziny.
Oboje spotkali się jesienią 2025 roku na parkiecie „Tańca z gwiazdami”. W trakcie trwania programu konsekwentnie zapewniali, że łączy ich przyjaźń i wspólna praca, choć widzowie dostrzegali między tancerką a influencerem coś więcej, a każdy kolejny odcinek podsycał domysły. Po zakończeniu show ich bliskość przestała być do ukrycia, aż w końcu zdecydowali się mówić o niej wprost. Deklaracja padła na jednym z nagrań wideo. „Jestem w związku z Magdaleną Tarnowską” — oświadczył Bagi.
Za datę początku relacji para uznaje 14 lutego. Tarnowska w niedawnej rozmowie przyznała, że po publicznym potwierdzeniu związku zrobiło się wokół nich ciszej, bo — jak stwierdziła — „ciekawość ludzi została zaspokojona”. Dotyczyło to jej zdaniem przede wszystkim fotoreporterów. Dodała, że sama koncentruje się teraz na tańcu i na opiece nad swoją gwiazdą. W innych wypowiedziach odnosiła się też do tego, czy żałuje ujawnienia relacji.
Doniesienia rozchodzą się w jednym punkcie: kiedy właściwie zaczęło się między nimi uczucie. Według części relacji zrodziło się ono jeszcze podczas udziału w programie, a zakochani jedynie długo zwlekali z ogłoszeniem tego publicznie. Pozostałe przekazy trzymają się deklaracji samych zainteresowanych i liczą staż związku od walentynek, czyli od pół roku.
Warto pamiętać, że zdjęcie z wózkiem pozostaje na razie wyłącznie żartem — żadne z nich nie zapowiedziało powiększenia rodziny. W szerszym ujęciu widać tu mechanizm znany z wielu par znanych z telewizji: im dłużej odmawiały komentarza, tym uważniej odczytywano potem każdy ich gest w mediach społecznościowych.