Wiadomości 60 · materiał własny

Andrzej Beya-Zaborski zmarł w wieku 75 lat. Grał komendanta w filmach Jacka Bromskiego

23 sierpnia 2026 · na podstawie 19 niezależnych relacji

Aktor, reżyser i pedagog związany przez dekady z Białostockim Teatrem Lalek odszedł w nocy 11 sierpnia po długiej chorobie. Ogólnopolską rozpoznawalność dała mu rola komendanta policji w Królowym Moście z cyklu „U Pana Boga…”. Rodzina prosi teraz, by zamiast kwiatów wesprzeć wskazaną fundację.

Informację o śmierci aktora przekazał zespół Białostockiego Teatru Lalek. „Smutna wiadomość... Andrzej Beya-Zaborski, wieloletni aktor BTL, zmarł dzisiejszej nocy po wieloletniej chorobie” — podano w komunikacie opublikowanym na Facebooku, do którego dołączono kondolencje dla rodziny i bliskich. Artysta miał 75 lat.

Urodził się 7 marca 1951 roku w Wałbrzychu, całe dorosłe życie zawodowe związał jednak z Białymstokiem. W 1978 roku ukończył Wydział Sztuki Lalkarskiej PWST — filię działającą w Białymstoku, a zaraz po dyplomie rozpoczął pracę na scenie lalkowej, której pozostał wierny przez kolejne dekady. Grał, reżyserował, uczył też młodszych adeptów zawodu jako pedagog i wykładowca. Za działalność na rzecz regionalnej kultury otrzymał w 2008 roku odznakę „Za zasługi dla Województwa Podlaskiego”.

Na ekranie zadebiutował w 1997 roku, w „Czerwonej rewolucji”. Rok później dostał rolę, dzięki której poznał go cały kraj: zagrał Henryka Wołkołyckiego, szefa policji w Królowym Moście, w komedii „U Pana Boga za piecem”. Do tej postaci wracał w kolejnych odsłonach — najpierw w „U Pana Boga w ogródku”, potem w „U Pana Boga za miedzą”, wreszcie w „U Pana Boga w Królowym Moście”. Cały cykl, podobnie jak sam aktor, mocno osadzony był w Podlaskiem.

Pracował także z Wojciechem Smarzowskim. W „Weselu” z 2004 roku wcielił się w księdza Adama, wystąpił również w „Róży” oraz w „Drogówce”, gdzie ponownie zagrał duchownego.

Szczegóły ostatniego pożegnania bliscy zamieścili w nekrologu. Znalazła się w nim prośba skierowana do żałobników: zamiast kwiatów mają przekazać datek na rzecz fundacji.

Doniesienia rozchodzą się co do tego, skąd pochodziła pierwsza wiadomość o śmierci. W jednych wskazano wpis samego teatru, w innych — informację ze strony Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego. Różnie opisano też moment jej ujawnienia: obok nocy 11 sierpnia pojawia się wtorkowy poranek. Nie wszędzie podano również rok — pełna data ze wskazaniem 2026 roku figuruje tylko w części przekazów. W jednym z nich nazwisko aktora skrócono do formy Andrzej Zaborski.

Warto pamiętać, że rozpoznawalność zbudowana na jednej filmowej postaci obejmuje tylko wycinek tego dorobku. Kilkadziesiąt lat pracy w teatrze lalek, reżyserowanie i uczenie kolejnych roczników aktorów pozostają mniej widoczne dla widowni spoza regionu, choć to one wypełniały większość jego zawodowej biografii.

Na podstawie

  1. Kozaczek.pl
  2. Onet Kultura
  3. Plejada.pl
  4. Pomponik.pl
  5. Viva.pl
  6. WP Wiadomości
  7. Świat Gwiazd
  8. https://plejada.pl/newsy/szczegoly-pogrzebu-andrzeja-beyi-zaborskiego-rodzina-ma-wazna-prosbe/k2ke2c3